Stos hańby – Zysk i S-ka 📚🔥
Kolejna odsłona naszej serii, w której dzielnie (albo i nie) mierzymy się z książkami, które miały być już dawno przeczytane, ale nadal dumnie zdobią półki.
Tym razem padło na wydawnictwo Zysk i S-ka – i jak zwykle: jest trochę ambitnie, trochę przypadkowo i bardzo… realistycznie.
Lady Lit – szybciej bolid F1 niż czytanie 🏎️📖
📖 „Kimi Räikkönen jakiego nie znamy” — Kari Hotakainen
To jedna z tych książek, które naprawdę chciało się przeczytać od razu. Bo przecież to Kimi. Legenda. Człowiek mem. I do tego obietnica poznania go „od środka”.
Problem?
Najwyraźniej bolidy Formuły 1 są szybsze niż tempo czytania Lady Lit.
Książka została kupiona z entuzjazmem, obejrzana z każdej strony, może nawet przekartkowana… a potem odłożona z myślą: „to będzie idealne na jakiś spokojny moment”.
Ten moment, jak widać, nadal krąży gdzieś po torze i nie może zjechać do boksu.
Lady Lab – nowa… ale jeszcze nieprzeczytana 🙈✨
📖 „Nowa Ewa. Iluzja” — Giovanna i Tom Fletcher
Tytuł brzmi intrygująco. „Nowa Ewa” sugeruje coś świeżego, może trochę tajemniczego. „Iluzja” – jeszcze bardziej.
Lady Lab patrzy na tę książkę z lekkim zaciekawieniem… i równie lekkim odkładaniem jej na później.
Bo to przecież historia, która zapowiada się na taką, w którą trzeba się wciągnąć na dobre. A to oznacza czas. Skupienie. Brak rozpraszaczy.
Czyli wszystko to, co – jak wiadomo – pojawia się zawsze… tylko nie wtedy, kiedy najbardziej potrzebne.
Podsumowanie – iluzja czasu i prędkość odkładania 📚😌
Ten stos hańby przypomina nam o dwóch ważnych rzeczach:
Po pierwsze – czas na czytanie jest trochę jak iluzja. Wydaje się, że „zaraz się znajdzie”, ale potem nagle znika między obowiązkami, serialami i kolejnymi książkami „tylko na chwilę”.
Po drugie – nieważne, czy to biografia kierowcy Formuły 1, czy intrygująca powieść – każda książka może trafić na półkę „na później”. Nawet jeśli naprawdę chcemy ją przeczytać.
Ale spokojnie.
W końcu każdy stos hańby ma swój moment chwały. Kimi w końcu zjedzie do czytelniczego pit stopu, a iluzja zamieni się w rzeczywistość.
A jak u Was?
Macie książki, które „zaraz zaczniecie”… już od kilku miesięcy? 😉📖
Papierowe Bliźniaczki 🤍


Komentarze
Prześlij komentarz